Kolejny XRAII za nami. Tym razem były trzy sesje. Kolejny XRAII ponoć będzie kiedyś.
Pierwszy prelegent – Tomasz Michalik (Insignia, Szlachetna Paczka)
Szlachetna Paczka, czyli jak internet może pomóc pomagać
Tomek przedstawił i omówił projekt Szlachetna Paczka. Jest to zorganizowana akcja mająca na celu niesienie pomocy rodzinom. Pomysłodawcą jest ksiądz Jacek Stryczek. Obecnie też prezes Stowarzyszenia Wiosna. Poszukałem informacji na jego temat w necie i na podstawie tego co znalazłem mogę stwierdzić, że jego działalność bardzo mi się podoba, inspiruje i zaciekawia. Przykład: Ksiądz ustawił konfesjonał przed galerią handlową.
Przejdźmy do tematu Paczki. Otóż jest to organizacja, która ma określoną strukturę. Nie pamiętam już z detalami jak ona się przedstawia, ale wygląda ona mniej więcej tak: główny koordynator -> przedstawiciele regionalni -> liderzy rejonów -> wolontariusze. Struktura jest podzielona na dwa fragmenty: ciało zarządzające, które mieści się w Krakowie oraz przedstawicieli działających w terenie.
Osobami, które docierają do rodzin są właśnie wolontariusze. Tutaj jest wielka odpowiedzialność i nie może mieć miejsca, mówiąc kolokwialnie, kombinowanie. Dlatego też Szlachetna Paczka jest sformalizowana i posiada system CRM, który ułatwia zarządzanie bazą rodzin, wolontariuszy i darczyńców. Paczka pomaga konkretnym rodzinom, w konkretny sposób i dlatego też bardzo istotne jest określenie potrzeb danej rodziny oraz sprawdzenie czy dana rodzina jest faktycznie potrzebująca, aby uniknąć oszustów i w ten sposób dotrzeć do tych, którzy faktycznie potrzebują pomocy.
Patrząc na liczby akcja Szlachetna Paczka podwoiła wartości w stosunku do roku poprzedniego, czyli porównując rok 2008 z 2009. Mianowicie zwiększyła się o 100% liczba wolontariuszy oraz rodzin, do których dotarła pomoc.
Drugi prelegent – Rafał Han (Han Bright)
Jak rewolucyjny pomysł przerodzić w biznes. Gra wstępna.
Moim zdaniem najciekawsza sesja. Dlaczego? Może dlatego, że Rafał przedstawił i zanegował kilka zagadnień dotyczących realizowania projektów, pomysłów. Były to m.in. takie zagadnienia:
- Realizujmy nasze pomysły.
Należy realizować to co przychodzi nam do głowy. Należy działać, robić coś. - Wszyscy będą mówić, że się nie uda.
Każdy z otoczenia będzie narzekał i negował dany pomysł. Nie należy tego słuchać. - Pomysł może narodzić się z irytacji.
W sytuacji, gdy coś jest wkurzające, irytujące, bo działa nie tak jak trzeba lub nie ma czegoś, należy działać i to naprawić, zrealizować. - Biznes plan to pożywka dla dyrektorów.
Przygotowany biznes plan na początku realizacji projektu może się w trakcie realizowania projektu zdezaktualizować i nadawać się do kosza. Po kilku miesiącach rzeczywistość może się okazać zupełnie inna. Biznes plany należy i trzeba pisać. Bez nich inwestorzy nie zechcą pomóc, ale to bardziej taka formalność.
Rafał podał tutaj przykład karmy dla rasowych psów. Psy takie wymagają takiej samej karmy podczas żywienia i źle znoszą zmianę karmy na inną (biegunka). Był to rok 1999 i Rafałowi skończyła się karma dla jego psa. Pojechał zatem do jednego sklepu zoologicznego – nie ma. Do drugiego – nie ma. Do trzeciego – jest, ale nie można płacić kartą. Tutaj narodził się pomysł dowożenia karmy do domów. Realizowane to było “na telefon”. Powstała firma – Halo Karma. Gdy powstała baza klientów, można było określić na podstawie daty zakupu karmy i rasy / wielkości psa kiedy będzie potrzebna kolejna dostawa karmy i można było wykonać telefon do klienta z pytaniem czy dostarczyć karmę.
Inny przykład to ciufcia. Skąd pomysł? Brak zabaw w internecie dla trzylatka (a może dla dwulatka? wiek mógł mi się pomylić). Rafał siadł do komputera z dzieckiem i okazało się, że nie można znaleźć w internecie niczego czym można by się zająć razem z maluchem. Powstała zatem ciufcia. Tak też powstały karty do gry spięte śrubą i sprzedawane w empiku po 19.90 zł za sztukę. To taka ciufcia w wersji offline.
Trzeci prelegent – Marek Błyszczek (Insignia)
Reklama w wyszukiwarkach na warsztacie, czyli co można zrobić samemu a co potrafi zepsuć specjalista
Prelekcja dotyczyła tematyki pozycjonowania, SEO, SEM, SERP. Marek pokazywał ciekawe przypadki wyników wyszukiwania Google. Pokazywał przypadek strony MOSIRu, w stopce której były linki. Mówił, że pozycjonowanie to rzemiosło. Nie jest to nic kreatywnego jak grafika czy coś co wymaga ścisłego umysłu jak programowanie. Można wiele rzeczy zrobić samemu i zoptymalizować stronę. Oczywiście trzeba na to trochę czasu. Można to porównać do naprawy samochodu (raczej starszego, bo z nowymi nie da się wiele samemu zrobić). Wystarczy kanał, trochę narzędzi i możemy działać.
Ciekawie zrobiło się pod koniec, gdy pojawiły się pytania:
- drogie słowa kluczowe- opony, meble, tłumaczenia
- pozycjonowanie strony flash – nie podejmiemy się
- sposób rozliczenia – ryczałt z zastrzeżeniem w umowie, że jeśli pozycjonowana strona nie znajdzie się na określonej pozycji, firma Insignia płaci karę
Podsumowując mogę powiedzieć, że warto było być na XRAIIu i że czekam na kolejny. Przywiozłem ze spotkania trochę przemyśleń i innego spojrzenia na temat realizowania projektów, pomysłów.