Internet jest wielki

Tak, to nie nowe stwierdzenie. Przecież każdy z nas wie, że nie da się ogarnąć wszystkiego co jest dostępne w sieci. Uważasz, że da się? Napisz jak to robisz. W końcu każdy ma swoje zdanie na temat internetu. Przykłady ze spotów reklamowych konferencji InternetBeta 2009:

Stron internetowych wartych uwagi, bądź nie, jest bardzo dużo. Ba, od groma ich jest. Przeciętny zjadacz internetu korzysta z kilku, może kilkunastu witryn. Mam na myśli odwiedziny codzienne lub kilka razy w tygodniu. Więcej się nie da, bo przecież nie starczy na to czasu i sił.

Ciekawie to przedstawił Paweł Tkaczyk w sesji O reputacji w sieci na InternetBeta 2009:

„Kiedyś mieliśmy tylko ograniczoną ilość informacji, natomiast mieliśmy mnóstwo czasu żeby tę informację konsumować.  Natomiast dzisiaj zachodzi odwrotna zależność, tzn. tych informacji jest ogrom, natomiast ilość tego czasu nie zwiększyła się”.

Kolejne stwierdzenie: „Doba ma nadal 24 godziny”.

Technicznie, fizycznie niemożliwe jest zatem okiełznanie bestii. Myślę, że pozostaje wybór jakie portale, witryny odwiedzać i ile czasu można poświęcić każdej z nich. To zapewne nie jest takie łatwe, bo przecież internet wciąga (jeszcze to kliknę, a teraz jeszcze to, a tutaj jakie to ciekawe, klik, klik). Nie daj się wciągnąć!

6 powodów ograniczających innowacyjność Microsoftu

  1. Biznesowe naśladownictwo
  2. Opór rynku przed znaczącymi zmianami
  3. Nieśmiałe podejście do nowych pomysłów
  4. Wszystko po swojemu
  5. Działanie trochę w oderwaniu od rynku
  6. Polityka wersjonowania oprogramowania

Prawda to? Więcej tutaj.

0 komentarzy

Wku… tzn. denerwująca reklama

Mocno mnie denerwuje reklama zawierająca słowa „nazywam się Żanet Kaleta”. Gdy to słyszę to mi się coś w środku dzieje. Coś niedobrego. Dlatego też bardzo mocno popieram inne osoby tak samo myślące i krytykujące tą durną reklamę. Stąd też ten wpis i poniższe linki:

0 komentarzy

SyntaxHighlighter


Co to takiego?

Można to nazwać „podświetlaczem kodu”. Dodałem do blogu przed chwilą. Jest on napisany w JavaScript. Tak można nazwać paczkę plików oraz funkcjonalność polegającą na odpowiednim formatowaniu i kolorowaniu tekstu różnych języków programowania.

Jak to działa?

Kod, który ma zostać podświetlony należy umieścić w znacznikach <pre></pre> oraz dopisać klasę z danym językiem, np. dla HTMLa będzie to wyglądać tak:

<pre class="brush:html">
<p>Akapit testowy</p>
</pre>

Skąd wziąć?

Strona domowa: http://alexgorbatchev.com/wiki/SyntaxHighlighter
Download: http://alexgorbatchev.com/wiki/SyntaxHighlighter:Download

jQuery plugin: Autocomplete – problem z opcją minChars

Problem:
Chcę  ustawić minimalną ilość znaków jaka jest wymagana do wpisania w polu tekstowym, aby pojawiła się podpowiedź.

Dotyczy:
Autocomplete, plugin  jQuery. Wersja: 1.0.2.
Firefox 3.0.11, Opera 9.64.
Plugin można ściągnąć stąd:
http://bassistance.de/jquery-plugins/jquery-plugin-autocomplete.

Użyty kod:
a) HTML:

Wpisz nazwę: <input type="text" name="name" id="name" />

b) JavaScript:

$(document).ready(function(){
	var data = "Toyota;Opel;Fiat;Chrysler;Jaguar;
	Dodge;Peugeot;Nissan".split(";");
 	$("#name").autocomplete(data, {minChars: 3});
 });

Śledztwo:

Fragmenty kodu źródłowego pluginu:

function request(term, success, failure)
var data = cache.load(term);

zmienna data ma wartość null

function load(q)
var c = data[q.substr(0, i)];

zmienna c ma wartość null

Przykład:
Wpisuję w polu tekstowym ciąg znaków toyot i gdy opcja minChars ma wartość 3 fragment q.substr(0, i) przyjmie w pętli takie wartości:

  • toyo
  • toy

zaś data['toyo'] i data['toy'] ma wartość null. Co ciekawe data['t'] zwraca  wartość różną od null.

Rozwiązanie:
Modyfikacja kodu źródłowego pluginu polegająca na zmianie linii:

for (var i = q.length - 1; i >= options.minChars; i--) {

na linię:

for (var i = q.length - 1; i >= 1; i--) {
0 komentarzy

The website is down (Strona nie działa) – polish subtitles (polskie napisy)

Filmik pokazujący ciężką pracę administratora sieci.
Link bezpośredni: http://video.google.pl/videoplay?docid=8536239485685393800

0 komentarzy

Re: XRAii #4: spotkanie 26. maja

Spotkanie, spotkanie i po spotkaniu. Tematyka sesji krążyła wokół Google Analytics, pomysłów na biznes, sposobów na zarabianie, które nie odstraszą użytkowników oraz zarządzania przedsięwzięciem przez programistę i menedżera.

Pierwszy prelegent - Radek Michałowski (Digart.pl)

Radek opowiadał o digarcie i prezentował go. Początki serwisu to pomysł na miejsce dla osób tworzących (grafików, designer’ów, autorów tekstów itp.), w którym mogliby się wymieniać pracami, oceniać, kontaktować. Pomysł ten spowodował postawienie serwera pod biurkiem i tak to się zaczęło.

Gdy użytkowników przybywało serwer okazał się zbyt słaby. Ogłoszona zrzutka kasy wśród użytkowników spowodowała zakup nowszego sprzętu, ale i ten okazał się niewystarczający. Na chwilę obecną digart działa pod skrzydłami Grupy Onet, z której dostał wsparcie, zaplecze finansowe i techniczne.

Radek mówił o uzależnieniu użytkowników od digartu, które wywołuje myśli samobójcze w przypadku blokady konta na serwisie. Mówił też o małżeństwach digart’owych i o tym, że on sam jest ojcem chrzestnym dziecka takiego małżeństwa.

Drugi prelegent – Marcin Malinowski (NeuroAdventures.pl)

Sesja dotycząca inwestorów, kroków jakie trzeba przejść, aby uzyskać wsparcie i finansowanie oraz jakie są tego zalety. Marcin pokreślał, że firma NeuroAdventures, która jest spółką-córką Grupy Onet, dostarcza pełne, sprawne i komplente zaplecze technologiczne, finansowe oraz „pozbawia” bólu głowy pomysłodawcę danego biznesu, aby mógł on zająć się właśnie tym biznesem. Oczywiście nie za darmo, ponieważ firma ma udział w nowo-tworzonym biznesie.

Podczas prezentacji została mocno zaprezentowana i wychwalona firma NeuroAdventures oraz Grupa Onet. Celem powstania NeuroAdventures było podejmowanie się przedsięwzięć ryzykownych, których, jak został określony, Onet jako „duży okręt płynący w jasno wyznaczonym kierunku” nie powinien się podejmować, aby nie zbaczać z kursu.

Z zrealizowanych pomysłów został zaprezentowany  portal mojeciuchy.pl, lekko został wspomniany wyczaj.to, pclab oraz omawiany we wcześniej sesji digart.

Trzeci prelegent – Mariusz Gralewski (GoldenLine.pl)

GoldenLine to portal mi dobrze znany i lubiany. To taka moja subiektywna ocena. Z ciekawością i ochotą czekałem na występ Mariusza i na to co powie. Powiedział trochę o początkach portalu i o tym jak to wygląda teraz.

Golden swoje początki ma jakieś 4.5 roku temu. Wystartował po 2 latach ciężkiej pracy. Z grupy kilkunastu osób zostało 3. Początki pracy wyglądały tak, że wszyscy pracowali (i chyba mieszkali) w tym samym lokalu, a niedaleko był McDonald’s, do którego chodzili, aby coś zjeść. Zostało tylko 3 osoby, ponieważ ludzie nie wytrzymali jedzenia z McDonald’a ;)

Kolejna sprawa to dobieranie współpracowników. Mariusz wspominał jak dobierani byli tacy, z którymi dobrze się imprezuje, dobrze piwo pije. Praca jednak nie szła dobrze.

Kolejna rzecz to usability oraz nauka nowych rzeczy. Mariusz podkreślał, że usability to bardzo, ale to bardzo ważna sprawa. Golden wymagał wielu zmian, ponieważ pierwsza wersja nadawała się do kosza. W ogóle to od pierwszej wersji Golden przeszedł wiele zmian, a obecna jest chyba 3-cią czy 4-tą jego wersją. Co do nowych rzeczy to Mariusz wspominał, że gdy czegoś nie wiedział czy nie umiał patrzył w sieci jak ktoś to zrobił dobrze i prosił daną osobę, aby go pouczyła, pogadała z nim, np. przy piwie.

Cel i założenia GoldenLine zmieniły się od początku jego stworzenia. Na początku miał to być portal, na którym można założyć profil oraz stworzyć bazę kontaktów. Było rówież forum, które w pewnym momencie stało się głównym elementem portalu i gdyby padło padłby cały portal. Widząc to została dokonana zmiana polegająca na zamknięciu głównego forum, a stworzeniu grup, które mają swoje własne, małe fora. W grupach może być 30, 50, 500 osób, a więc to mało, ale gdy padnie grupa to będzie oznaczać stratę tych 50 użytkowników, a nie utratę wszystkich odwiedzających portal.

Portal zarabia na firmach rekrutacyjnych, które zamieszczając ogłoszenia oraz wykupując inne usługi mogą szybciej i sprawniej znaleźć właściwych ludzi, a takich na GoldenLine nie brakuje, bo sam portal przyciąga ich do siebie. Mariusz powiedział, że w tej chwili zainteresowanie rekrutacją spada, więc na portalu pojawiają się reklamy jako źródło dochodów.

W firmie tworzącej Golden’a pracuje dział handlowy składający się z 25 osób oraz dział techniczny składający się z 9 programistów.

Przyszłość? Portal nie będzie wzbogacany o nowe funkcjonalności. Jeśli już to będą to drobne zmiany. W przygotowaniu są kolejne portale, m.in. dotyczący ogłoszeń.

Czwarty prelegent – Rafał Agnieszczak (Fotka.pl)

Rafał nie miał przygotowanej prezentacji. Jak sam powiedział, oczekiwał że będzie to panel, a więc pytania i dyskusja. Na początku wystąpienia nie wiedziałem co tak faktycznie powie i czego ten gość chce. Jednak po jego wystąpieniu odniosłem pozytywne wrażenie.

Rafał starał się przekazać wiedzę jaką zdobył tworząc fotkę. Opowiadał o początkach i o tym jak tworząc portal nie było pieniędzy, a próba ich zdobycia poprzez wprowadzenie kont płatnych została mocno skrytykowana przez użytkowników. Pieniędzy jednak nie było i zdecydował się zamknąć portal, ponieważ użytkownicy wysyłali wiele obraźliwych e-maili odnośnie wprowadzenia opłat, więc pomyślał „jak wy nam tak to my wam tak, że obudzicie się pewnego ranka i nie będzie teleranka” i pewnego dnia w miejsce fotki pojawił się komunikat, że portał został zamknięty oraz podany został adres e-mail do kontaktu.  Użytkownicy jednak złagodnieli i prosili o uruchomienie portalu co zostało uczynione.

W swoim występie skrytykował Ruby, chwaląc Python’a i Django oraz PHP. Mówił też coś takiego, aby stworzyć coś, nawet źle, z błędami, później te błędy poprawiać i mówić, że tak miało być. To tak w kwestii technicznej.

Podsumowując było to kolejne spotkanie, na które warto było pojechać i spotkać się z ludźmi, którzy mają doświadczenie oraz wiedzę zdobytą na podstawie swoich (i nie tylko) błędów. Kolejne spotkanie po wakacjach. Czekam na jego datę i… jadę na nie z chęcia.

XRAii #4: spotkanie 26. maja

W najbliższy wtorek, 26 maja, o godzinie 17:00 jest spotkanie / konferencja XRAII w Rzeszowie. Będą praktycy, którzy tworzyli takie portale: Fotka.pl, GoldenLine.pl, Blip.pl, Gadu-Gadu.pl, Digart.pl, Onet.pl. Udział bezpłatny. Trzeba tylko kliknąć tutaj link Wybieram się (to taka forma rejestracji).

Linki / info:

Ja już kilknąłem linka Wybieram się :)

0 komentarzy

Przewinięcie strony na sam dół za pomocą JQuery

Problem:
W jaki sposób po załadowaniu danych za pomocą Ajaxa / JSONa przewinąć stronę na dół? Na dół, ponieważ tam znajdują się odświeżone / załadowane dane. Zastosowanie kotwicy tutaj problemu nie rozwiązuje, ponieważ to nie są linki takie jak w HTMLu tylko obsługiwane przez JQuery i zdarzenie click.

Rozwiązanie:
Z pomocą przychodzi Google. Znalazłem rozwiązanie na blogu Jamesa Taubera. Całe sedno to taka funkcja:

function scrollTo(selector) {
   var targetOffset = $(selector).offset().top;
   $('html,body').animate({scrollTop: targetOffset}, 500);
}

W zasadzie funkcja ta pozwala na przewinięcie strony w dowolne miejsce. Ważne jest, aby umieścić w odpowiednim miejscu element, do którego chcemy przewinąć stronę.

W działaniu funkcję tą można zobaczyć tutaj: http://www.niziol.info/testy/jquery/scroll_test.

0 komentarzy

Czarny ekran po zalogowaniu w Windows Vista

Problem:
Po zalogowaniu się do Windows Vista pojawia się czarny ekran. Nie ładuje się pulpit, nie widać ikonek. Widać tylko kursor myszy. Przez moment dysk pracuje (świeci dioda od dysku), ale przestaje. Na ekranie nadal jest tylko kursor myszy. Dłuższe oczekiwanie na jakąś reakcję (po zostawieniu włączonego kompa na kilka godzin w nocy) nie pomaga.

Dotyczy:
Laptop Toshiba Satellite A 205-S7464
Windows Vista English, bez Service Pack’ów

Przyczyna:
Nieznana.

Próby rozwiązania problemu:
Próba 1:
Zaraz po włączeniu laptopa wciskam F8 i wybieram jedną z poniższych opcji:

Opcje startowe Windows Vista

Żadna z nich nie pomaga i nic nie zmienia. System nadal po zalogowaniu pokazuje czarny ekran i kursor myszy.

Próba 2:
Wkładam do napędu płytę Toshiba Recovery i uruchamiam laptopa z niej (za pomocą niej).
1. Startup Repair – nie pomaga.
2. System Restore – przywrócenie systemu do stanu z określonego dnia, np. dzień przed awaria, 3 dni przed awaria, 7 dni przed awaria – nie pomaga.

System Recovery Options


Rozwiązanie problemu:
Odzyskanie  systemu za pomocą Toshiba Recovery.

Pytanie: dane z dysku zostaną w stanie nienaruszonym? Partycje, które są inaczej podzielone niż były tuż po zakupie pozostaną w stanie nienaruszonym? Tutaj mam wątpliwości. Na obydwa pytania odpowiadam „nie”. Prawidłowa odpowiedź: „to zależy” :) To zależy jaka opcja w Toshiba Recovery zostanie wybrana. Po uruchomieniu Wizarda są takie:

Toshiba Recovery Wizard 01

Wybieram Recovery of Factory Default Software. Klikam przycisk Next. Widzę poniższy ekran:

Toshiba Recovery Wizard 02

Wybieram Recovery without changing the hard drive partitions i jestem w domu. To dzięki tej opcji dane z dysku oraz partycje pozostaną w stanie nienaruszonym. Klikam przycisk Next. Widzę poniższy ekran:

Toshiba Recovery Wizard 03

Klikam przycisk Next. Czekam około 2 godziny niczym Vista zrobi na Toshibie co tam ma zrobić (wgranie plików, kilka restartów) i problem rozwiązany. Ciekawe czy można inaczej, tzn. bez użycia Toshiba Recovery Wizarda, bez ponownego wgrywania systemu.

Inne rozwiązanie

Black Screen woes could affect millions on Windows 7, Vista and XP

Black Screen woes could affect millions on Windows 7, Vista and XP

1 komentarz